Home Nurkowanie ... Tydzień z nurkowaniem i wielkimi rybami


My Popularity (by popuri.us)
Tydzień z nurkowaniem i wielkimi rybami Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Niedziela, 11 Październik 2009 15:38

Plan jest prosty. Wspólnie z polskim centrum nurkowym MOANA na wyspie Murter w Chorwacji zrobimy 6 nurkowań, resztę dni przeznaczamy na poznawanie pięknych chorwackich zakątków. To nasza pierwsza nurkowa wizyta w Chorwacji więc jesteśmy bardzo ciekawi jak będzie i co zobaczymy pod wodą. Trzymając kciuki za pogodę i nasz nurkowóz wyruszamy wczesnym rankiem na południe Europy (trasa: Czechy, Słowacja, Węgry, Chorwacja).

Chorwacja, przywitała nas, jakby mogło być inaczej, słońcem. Do miejscowości Jezera, na wyspie Murter, dotarliśmy około godziny szesnastej. W samą porę by zdążyć na otwarcie corocznej imprezy wędkarskiej BIG GAME FISHING. Są to jedne z największych na świecie zawodów w połowie tuńczyka. I właśnie ta impreza umilała nam wieczory przez cały tydzień naszego pobytu. Po dniach spędzonych na nurkowaniu lub wycieczkach mogliśmy kibicować podczas ważenia złowionych okazów, cieszyć się koncertami i smakiem grilowanych tuńczyków (mniam! pychota!).

Wrzesień, to niewątpliwie w Chorwacji już koniec sezonu turystycznego. Z jednej strony do całkiem sympatycznie gdy wokół ciebie nie ma tłumów z drugiej wszystko zaczyna tu funkcjonować na pół gwizdka. Podobnie rzecz się miała z naszą bazą, przez jeden dzień nie mogliśmy się spotkać z Jakubem, który był jedyną osobą do obsługi bazy, aby ustalić szczegóły naszych nurkowań. W końcu jednak się udało i umówiliśmy się na następny dzień.

Przygoda Chorwacka przekonała ostatecznie Ewę do tego, że sprzęt nurkowy trzeba mieć swój a nie wypożyczać w bazie. Na wstępie dostała podarty jacket. Przez moment zastanawialiśmy się co to w ogóle jest. Po chwili okazało się, że inflator jest w nim do bani i wymieniliśmy na coś innego.Ten drugi egzemplarz był już znacznie lepszy i nadawał się do użycia. Automat na pierwszy rzut oka i po sprawdzeniu wydawał się OK. Nurkowanie z nim jednak zweryfikowało naszą opinię. Miał takie opory oddechowe, że Ewa prawie wypluła płuca. Na następne nurkowania Ewa wzięła mój automat a ja miałem zadowolić się wypożyczonym. Ten felerny, próbowałem wymienić na coś nadającego się do użycia. Dopiero trzeci wydawał się być sprawny, ale na wszelki wypadek dostałem jeszcze jeden backupowy. Czas na zakup sprzętu!

Nurkowania były bardzo przyjemne, zwłaszcza, że aura była idealna, praktycznie żadnego wiatru i falowania. Było to o tyle pomocne, że łódź z której nurkowaliśmy była słabo przystosowana do wychodzenia z wody. Trzeba było się wdrapywać po metrowej drabince na pokład. Nie chcę myśleć jak wyglądałyby wyjścia przy większych falach.
Temperatura wody wynosiła 21 stopni, więc nurkowania trwające około czterdziestu minut nie sprawiały żadnych kłopotów pod względem termicznym. Widoczność w wodzie była na niezłym poziomie a zależała w głównej mierze od osób które z nami nurkowały, po niektórych całe dno unosiło się w wodzie.
A pod wodą zgoła odmienne krajobrazy od naszych ulubionych, egipskich. Jak gorgonie, to jakieś takie malutkie, jak ryby to jakieś małe i mało kolorowe, a i ilość podwodnych stworzeń skromna. Ale przecież każdy region ma coś szczególnego. Tutaj, za każdym machnięciem płetwami, oczarowywały nas rozgwiazdy i przepiękne kolonie gąbek. A i ten, miejscami księżycowy krajobraz z przepięknymi wąwozami i wypiętrzeniami skalnymi potrafił zachwycić.
Tak jak zaplanowaliśmy zrobiliśmy sześć nurkowań (3 dni nurkowe). Wszystkie nurkowania odbywają się wokół małych skalnych wysp lub podwodnych skalnych wypiętrzeń. Atrakcyjne wydają się nurkowania na kilku znajdujących się w okolicy wrakach. My tym razem nie zrobiliśmy żadnych nurkowań wrakowych, bo trzeba mieć do czego wracać. Warto na nurkowania zabierać ze sobą latarkę, można czasem natknąć się na interesującą jaskinię, którą można spenetrować. Czasem też warto sobie poświecić w różne jamki i szczeliny skalne w poszukiwaniu langust, muren i innych mieszkańców chorwackich wód.

Oprócz atrakcji nurkowych, wyspa Murter to doskonała baza wypadowa do zapoznania się z atrakcjami turystycznymi Dalmacji. W zasięgu ręki mamy piękne miasteczka z charakterystycznymi wąskimi uliczkami i zabytkami z minionych wieków. My odwiedziliśmy Sibenik, Trogir oraz Primosten. W zasięgu są też Zadar na północy oraz Split na południu.
Jeżeli będziemy mieli dosyć już miast można wybrać się na całodzienną wycieczkę do Parku Narodowego Krka. To przepiękny przełom rzeki Krka, tworzący malownicze wodospady i rozlewiska. Można pochodzić po drewnianych kładkach lub popłynąć statkiem do odleglejszych miejsc. Jednym z takich uroczych zakątków jest wyspa Visovac, na której znajduje się klasztor franciszkanów.

Jak wszystko co piękne, szybko się kończy. Tak też było i z naszym tygodniem w Chorwacji. Myślę, że nie będzie to nasza ostatnia wizyta nad Adriatykiem. Murter i wybrzeża Chorwacji mają jeszcze nadal wiele nieodkrytych dla nas zakątków - jeszcze tu wrócimy!


Komentarze


B
i
u
Quote
Code
List
List item
URL
Autor *
e-mail dla weryfikacji
Kod antyspam   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Dodaj komentarz


Google Map
ContentMap by Turismo.eu
See also:
Newer news items:

 


Valid XHTML and CSS.




Sponsorem serwisu jest firma r4t system sprzedawca systemów oświetlenia przeznaczonego dla płetwonurków. W ofercie firmy znajdują się produkty prawie wszystkich wiodących producentów latarek nurkowych (Scubapro, Technisub, UK, Princeton Tec, Halcyon, Yellow Diving, Lola, Green Force, Cressi). Zapraszamy do sklepu internetowego gdzie można zapoznać się z pełną ofertą oświetlenia nurkowego: latarki LED, latarki Xenonowe, latarki halogenowe, latarki awaryjne, głowice HID, akumulatory, akcesoria i części zamienne. Oprócz oferty handlowe na stronach r4t system znajdują się najnowsze informacje dotyczące oświetlenia nurkowego, opisy sprzętu, testy i porównania.